Showing posts with label martwy punkt. Show all posts
Showing posts with label martwy punkt. Show all posts

Sunday, November 21, 2021

Tuesday, June 1, 2021

Wednesday, December 2, 2020

może dwa razy

 





raz w roku w zmyślonym mieście

 



legendy mówią, ze raz w roku Adler wypełza ze swojej nory i wrzuca cos na bloga.


Thursday, December 5, 2019

Monday, September 23, 2019

Wednesday, September 18, 2019

Tuesday, May 28, 2019

miasto zmyślone a w nim

jak to, jeszcze w tym roku nic nie wrzuciłem?








Friday, April 20, 2018

raport ze zmyślonego miasta

kolejna notka już po miesiącu, rozpusta




Tuesday, March 13, 2018

All you need for a movie is a gun and a girl


to już marzec? czas czas na coroczną notkę blogową

Tuesday, March 21, 2017

miasto jest zmyślone

jakiekolwiek podobieństwo do prawdziwego miasta jest przypadkowe.






Tuesday, March 8, 2016

Monday, May 25, 2015

Sunday, December 29, 2013

Monday, January 11, 2010

CSI Gdzieśtam

boże jakie to stare

 


gdzie się podziałyyyy
tamte dyskietkiiii

Monday, December 7, 2009

Sunday, March 29, 2009

dźwig, policjantka i odgrzany kotlet


ostatnio powróciło forum Wraka i z tej okazji przypomniałem sobie, ze zrobiłem kiedyś dla Wraka taki średnio udany rysunek. średnio, bo na rysunku chciałem mieć Natalię, a kiedy skończyłem okazało się, że bez niej rysunek wygladał lepiej. w ogóle to perspektywa jest zwalona i żeby znaleźć się w kadrze dziewczyna musiałaby mieć ze 2,30 m wzrostu albo stać na pudle. chuj wie, może za kadrem są jakieś schodki. przypomniałem sobie też, jak kiedyś przy okazji dyskusji na Gildii o uzywaniu zdjęć przy pracy Turu wspomniał o tym rysunku i ilu zdjęć musiałem prawdopodobnie użyć żeby go zrobić - owszem, sporo (co mnie nie ustrzegło przed zwałką z perspektywą). właściwie wykonałem całkiem profesjonalny research.
chciałem narysować dźwig konkretnego typu, o którym wiedziałem tylko mniej więcej jak wygląda, ale żeby nie wtopić potrzebowałem zdjęcia. musiałem zapolować. szczęśliwie w pobliżu roboty kopali jakiś dół i dźwig jaki chciałem znalazł się też.
w tym momencie coś mnie tknęło i zaczepiłem pana w kasku z pytaniem z głupia frant czy takim dźwigiem da się wyciągnąć samochód z wody, czy tez moze istnieje ryzyko, ze przedsięwzięcie zakończy się tak. nie okazując zdziwienia pan w kasku wytłumaczył mi, że chociaż na ramieniu dźwigu widnieje informacja, że maksymalny udźwig wynosi 18 ton, to ten udźwig zmniejsza się wraz z odległością od wyciąganego przedmiotu, a sam pan wie, taki samochód może lezeć kawałek od brzegu, no i musi pan jeszcze pamiętac, że jest pełen wody, która swoje waży. tak że wie pan, uważać z tym trzeba.
cholera, czy oni często wyciągają samochody z rzeki?

Tuesday, September 30, 2008

Martwy punkt



To miał być tytuł.
A jest stan faktyczny.