Thursday, December 25, 2008
marudzenia okropnego lenia
pamiętam jak sie męczyłem z typografią na tytuł Breakoffa- nie, to nie jest font. to było robione ręcznie, flamasterkiem, jak do gazetki szkolnej, i wyczyszczone w fotoszopie (mychą, tableta jeszcze nie miałem żem).
jakże się ucieszyłem przy przedostatniej literce, kiedy zdałem sobie sprawę, że ostatnia jest taka sama! ctrl+c, ctrl+v, uff!
a potem wpadliśmy na zajebisty pomysł, zrobimy sobie jeszcze taki animowany dynks coby promował komiks w internecie!
ta.
Tuesday, December 23, 2008
narzekania leniwego drania
Kiedyś każdą wolną chwilę spędzałem zasmarowując kolejne kartki bazgrołami, które może nie miały za dużo sensu, ani nawet nie były szczególnie udane, za to sprawiały mi radochę (jak widać na załączonym obrazku). Ale problem z pracą rysownika polega na tym, że odechciewa ci się to robić kiedy robisz to codziennie i, co gorsza, musisz. Zgodnie z zasadą, ze marynarz nie jeździ na wakacje nad morze, a górnik do Wieliczki, i ja mam dość rysowania po zrobieniu 200 rysunków miesięcznie (a każdy głupszy). Źle to wróży.
Friday, December 19, 2008
praca, praca, praca.
Monday, December 15, 2008
Thursday, December 11, 2008
...
Tuesday, October 28, 2008
łubudubu

nie byłem pewien czy jeszcze umiem rysować takie rzeczy. ostatnie trzy tygodnie spędziłem w zaczarowanym świecie tej trójki brzdąców z reklam Hochlanda ("zamienianie się jest fajne" kurwamać!) i mózg mi się zlasował.
zapamiętać: jak składasz się z karabinem żeby lepiej uchwycić pozycję do swojego zajebistego rysunku to wyjmij ołówek z zębów.
Tuesday, September 30, 2008
Subscribe to:
Posts (Atom)



